05.09.2009
Kiedy pierwszy raz zobaczyłem widget AdTaily na pewnej stronie internetowej, pomyślałem sobie - nareszczcie coś nowego, i to w sam raz dla mnie. Nawet skorzystałem i wykupiłem za jego pośrednictwem reklamę mojego serwisu. Za 10 dni emisji buttona zapłaciłem 20 zł, ale mniejsza z tym.
Przejdę do rzeczy.
AdTaily.com jest serwisem pośredniczącym w sprzedaży reklam na stronach internetowych. Jeżeli chcesz zarobić na swojej stronie internetowej w tym programie partnerskim:
Program jakich wiele? Nie do końca.
Cały pic polega na wygodzie korzystania z tego widgetu, zarówno dla ryby jak i wędkarza, że tak polecę nie do końca trafną metaforą. Już trzeci raz używam określenia widget, a może nie każdy z Was wie co to jest i z czym się to je. To ten box na górze strony, pod banerem.
Jak widać jest to nic innego jak mała aplikacja w java script, za pośrednictwem, której wędkarz z rybą dobijają targu.
Jest to o tyle fajne, że ryba które chce wypłynąć na szerokie wody, musi zabulić wędkarzowi, żeby jej pomógł. Ryba jest leniwa więc chce wypłynąć już teraz, i nie śmigać tu i tam w celu załatwienia formalności. Ma trochę mamony (czego to ludzie do wody nie wrzucają), więc płaci wędkarzowi za podholowanie jej przez określoną liczbę dni, w stronę gdzie horyzont wita się z taflą wody.
Jeżeli testowałeś powyższy widget, wiesz już o co biega.
Wszystko ładnie pięknie? Niestety, życie to nie je bajka. Tutaj zaczynają się schody.
Z tego co zauważyłem to stosunkowo nowy PP (program partnerski). Jednak odnoszę wrażenie, że ludzie którzy go stworzyli nie do końca są w stanie go ogarnąć.
Zacznę od forum AdTaily, bo tam zarejestrowani użytkownicy tego programu składają różnego rodzaju propozycje.
Zamiast zrobić forum przy serwise (np. adtaily.com/forum lub forum.adtaily.com) mamy goldenline.pl/forum/adtaily, czyli jakieś forum "podnajmowane" w innym serwisie. Zaiste profesjonalne. Chciałem się nawet na nim zarejestrować, ale jak zobaczyłem ile danych muszę wypełnić - zrezygnowałem. Prawie jak bym konto bankowe zakładał.
Jest tyle gotowych skryptów for, nawet bezpłatnych. Czy tak cięzko zainstalować któryś z nich? Logowałoby się tym samym loginem i hasłem co w serwisie AdTaily, a tak ...ehhh szkoda słów.
Idea słuszna, ale wykonanie ...jak zwykle.
Już samo dostanie sie do niego to niezła przeprawa. Niby mamy w "Panelu Wydawcy" wielki odnośnik Katalogi. No to klikamy.
Paaaff, i jesteśmy ...na stronie z informacją że jesteśmy w katalogu w takim to a takim dziale. Hmmm. Świetnie, tyle że ja chciałem wejśc do tego katalogu i zobaczyć wpis z moją stroną. Szukam więc odośnika do wspomnianego kataogu. Ni ma. Rozglądam się dalej. Niewiele tam tego, więc omiotłem stronę ze cztery razy, Nic. W akcie desperacji, jako że nic godnego uwagi tam nie znalazłem - klikam link do działu "Pomocy".
Paaaff. Jestem. Szata graficzna lekko się zmieniła, więc rzucam jednym okiem na pole adresowe Firefoxa, a drugim wypatruję odnośnika do upragnionego katalogu. Sam nie wiem jak mi się to udało. Jest link :) więc korzystam z jego uprzejmości.
Paaaff. Jestem w katalogu. Widzę spis poszczególnych działów. Nie da się ich nie zauważyć, bo czcionka to co najmniej 18 pikseli. Postanawiam jednak skorzystać z wyszukiwarki, skoro jest. Wpisuję słowo kluczowe które podałem podczas rejestracji serwisu. Nic! Kurcze, przecież podczas wcześniej wspomnianego "omiatania" dokładnie widziałem info, że moja strona powinna tutaj być. Nic to. Poszukam na piechotę. Klikam nazwę działu w którym rzekomo się zagnieździłem. Przeglądam poszczególne strony, ciesząc oko rozjechanymi, nie chcącymi trzymać się kupy opisami. Znalazłem na trzeciej stronie. Jest tytuł, opis, cena. Nie ma za to ilości odsłon, która miała być zliczona automatycznie, a która jest podstawowym kryterium wyceny reklamy. Baaardzo ważna dla zainteresowanego reklamodawcy. Jest tylko info "w trakcie pomiaru" OK, nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby pomiar nie trwał już prawie miesiąc! Niby obiecują że uporają się z tym "opomiarowaniem" już wkrótce, ale coś im nie wychodzi.
To mało prawdopodobne, ale odnoszę wrażenie, że AdTaily od strony technicznej i wizualnej obsługuje gimnazjalista, który właśnie skończył lekturę poradnika "Jak stworzyć swoją pierwszą stronę wwww". W dodatku nie przyłożył się do jego zgłębienia zbyt sumiennie. Błędy logiczne w CSS'ie, opieszałość we wprowadzeniu zmian, pozwalają mi wysnuć taki makabryczny wniosek.
Mimo wszystko trzymam kciuki za AdTaily. Szkoda by było, gdyby taka fajna inicjatywa poszła na marne.
Będę śledził temat.
Dzięki za poświęcenie całego artykułu AdTaily:)
Dla nas to bardzo ważne, że ciągle zdobywamy feedback od Wydawców na tema tego, co im się podoba/nie podoba/irytuje w naszym systemie. Masz absolutną rację, że katalogi, wyszukiwarka serwisów i spójność nawigacji na naszej stronie pozostawia wiele do życzenia. Ale nie martw się, nasz gimnazjalista:) nad tym pracuje i to _będzie_ działać lepiej.
Kilka sprostowań:
- skrypt widgetu to kawałek kodu JavaScript a nie Java. W kwestii różnic między tymi dwoma językami odsyłam tu: wiki.answers.com/Q/Differences_between_java_and_java_script - tak, wiem, że prosisz o niewsatwianie linków, ale jak inaczej mam Ci go pokazać?
- AdTaily nie jest też programem partnerskim. Zasadnicza cecha programów partnerskich jest taka, że wydawca rozlicza się z reklamodawcą w oparciu o model CPC lub CPA, rzadziej CPI. W AdTaily masz do czynienia z modelem flat fee, czyli płaskiej stawki za dzień wyświetlania banneru. Poza tym, reklamodawca musi się rejestrować w programach partnerskich, a u nas nie. W AdTaily wystarczy, że po prostu zapłaci za reklamę. Oczywiście możesz to nazywać programem partnerskim, ale bear in mind, że AdTaily jest badzo różne od wielu systemów marketingu afiliackiego. Dlatego preferujemy określenie "platforma reklamowa mediów społecznych".
- rażące błędy logiczne w CSS - dawaj, gdzie są:) Chodzi Ci o błędy w stylu widgeta? Czy w ogóle, o błędy CSS na naszej stronie? Będę wdzięczna za podesłanie Twoich uwag w tej kwestii na julia*małpa*adtaily.com
- opieszałość w zmianach... cóż, to kwestia perspektywy. Z punktu widzenia wydawcy rzeczywiście, nie wprowadziliśmy ostatnio super dużych zmian (poza reklamami własnymi, drugą wersją językową widgeta), ale z punktu widzenia reklamodawcy: mamy faktury zbiorcze, inny system płatności niż PayPal, funkcję koszyka, kampanie z datą przyszłą, kampanie hurtowe...
- w kwestii forum na GoldenLine - po co wymyślać koło na nowo? Skoro można skorzystać z narzędzia, które działa i które już skupia całą branżę zainteresowaną reklamą online, po co mielibyśmy tworzyć własne forum, zapraszać tam ludzi i dbać o jego popularność? Twoim zdaniem to nieprofesjonalne - OK, szanuję Twój punkt widzenia, ale uważam inaczej.
Zapraszam Cię w ogóle do śledzenia naszego bloga, na którym na bieżąco informujemy o tym, co się u nas dzieje: adtaily.com/blog
Dzięki za trzymanie kciuków i pozdrawiam:)
Julio.
Cieszę się że Wasz gimnazjalista nad tym pracuje, ale pogoń go deczko, bo to jest dosłownie godzina pracy (z zegarkiem w ręku). Jeśli twierdzi, że jest inaczej, to "po premii" mu ;)
Java, a java script - czepiasz się szczegółów, a to akurat mało istotne. Staram się tego stosować jak najmniej na moich stronach. Wystarczy, że ktoś ma AdBlocka czy innego NoScripta i ...lipa.
AdTaily nie jest programem partnerski? W takim razie odsyłam do Wiki.
Rażące błędy w CSS muszą być skoro się katalog rozsypywał (szkoda że screena nie zrobiłem), no i kto dzisiaj tworzy w tabelkach ;)
Co do opieszałości, to sama wiesz jak jest. Wystarczy poczytać tematy na "waszym" forum. Niektóre sprawy wymagające dosłownie kilku minut działania nie są zrobione do dziś.
W kwestii forum i "koła od nowa", to równie dobrze można postawić całe AdTaily na Joomli czy innym Bamboo :D
Nadal się upieram, że to nieprofesjonalne.
Pozdrawiam.
do Pani Julki .
Pani to chyba płacą za śledzenie każdej publikacji o Adtaily gdzie nie czytam to zawsze jak kojot z gnatem w zębach zażarcie broni Pani swego. No rozumiem że anty reklama serwisu który robi w bambuko naiwniaków nie służy dobrym interesom waszej inicjatywy, szczerze brat Google też nie lubi stron z tym waszym widgetem , sporo ludzi się o tym przekonało . Cóż też pozdrawiam Panią i szczerze gratuluję dobrego oka .
Muszę przyznać, że adtaily nie przypadło mi do gustu. Osobiście wolę adda.pl Ten serwis pobiera mniejsze opłaty dzięki czemu ja więcej zarabiam na moich reklamach i ma zdecydowanie czytelniejszą stronę internetową.
Odpowiedź na komentarz nr 4:
No ja mam podobne odczucia co do adtaily. Za Twoją radą skorzystałam na próbe z addy i jestem naprawdę zadowolona:)
© copyright: www-4u.pl