Użytkownik: Hasło:

Nie masz konta? Zarejestruj się

Zarabianie na stronach www

Na początek

T-www-orzenie

Zarabianie na www

Ocena stron www

Własne forum na www

Różniste

Moje pożegnanie z AdTaily

07.10.2009
Czas na drugą część artykułu o AdTaily. Pierwsza jest tutaj: Opinia o AdTaily

Katlog AdTaily

Praktycznie nic się tam nie zmieniło, przynajmniej z mojego punktu widzenia, czyli z punktu widzenia wydawcy. Został dołożony koszyk, żeby reklamodawcy mogli robić "hurtowe zakupy" :)
W dalszym ciągu nie można porządkować serwisów, wg pewnych kryteriów (np.: cena, liczba wyswietleń itp.). Trzeba, przepraszam za wyrażenie, przelecieć wszystkie, żeby mieć jako taki ogląd całej sytuacji. Jest przecież takie magiczne zaklęcie jak ORDER BY w MySQL'u. No ale to trzeba byb było poświęcić na to dobre 10 minut, a jak wiadomo czas to pieniądz.
Co do statystyk to...

Statystyki dalej robią swoje

...czyli są "w trakcie pomiaru", to chyba jakaś odmienna forma stanu nieważkości, w której twają już miesiąc. Jaki problem przy każdym wyświetleniu widget'u (widget'a?) dodać 1 do rekordu w bazie danych serwisowi na którym się wyświetlił? Następnie co miesiąc uruchomić z Cron'a skrypt wyciągający średnią na dzień i pomnożyć to przez 30? Można je nawet aktualizować co tydzień! Ha!
Ile z tym może być zachodu? Cała godzina?
Nie wiem na jakim serwerze "stoi" Adtaily, ale demonem prędkości on nie jest [strona domowa AdTaily potrafi trochę klepsydrę obok kursora zabawić, mają radochę (serwer i klepsydra), ja nie]. Być może baza stoi na innym serwerze. Tym bardziej nie rozumiem współpracy z zewnętrznym serwisem zbierającym statystyki o ruchu w sieci. Nie lepiej mieć swoje? Poza tym co z tego, że jakiś serwis ma 1000 000 odsłon miesiecznie, skoro widget nie jest wyświetlany na wszystkich stronach.

Dowolne samowycenianie, czyli dowolne fantazje wielu wydawców - w skrócie ScDFWW.

Jak tak sobie popatrzyłem ile winszuje sobie większość wydawców za reklamę, to tak mi bańkę odrzuciło, że łupież klawiaturę zasypał. Niedoszli Gates'owie, których serwisy odnotowują oszałamiające mniej niż 1000 odsłon miesięcznie śpiewają za dzień wyświetlania reklamy na ich przeserwisach i przeblogach po kilka a nawet kilkanaście złociszy! Nie wiem z kim się na łby zamienili, ale wielkiego wyboru to oni nie mieli.
Wspomnę tylko że swoją stronę, która ma ponad 200 000 odsłon miesięcznie wyceniłem poniżej 5 zł dziennie. Teraz wiem, że i to było za dużo, chociaż według wskazówek AdTaily powinienem ją wyceniż grubo wyżej. Skąd to wiem?

Miałem jedną kampanię. Ktoś zapłacił prawie 50 zł za 10 dni reklamy. Po zakończeniu kampani wszedłem w jej statystyki i zobaczyłem, że dostała ok. 20 klików. Poczułem się głupio. Reklama wyświetlana była w prawym menu, na samej górze. Wiem, że nie mam wpływu na grafikę, jaką ktoś sobie "ucota" i jak bardzo spokrewnione tematycznie są nasze serwisy, ale mimo wszstko...
Podejrzewam, że to była ostatnia przygoda tego reklamodawcy z AdTaily, a z moim serwisem na pewno. Byłbym nawet skłonny zwrócić mu te pieniądze, ale nie mam jak. Zrezygnowałem już z AdTaily, a poniżej 100 zł nie wypłacę. Nie ma też opcji: "Nie bądź wał, podziel się z reklamodawcą".

Właśnie to w ostateczności zaważyło na mojej decyzji.

To już koniec mojej przygody z AdTaily

Przez miesiąc czasu miałem jednego wydawcę, na którym zarobiłem trzydzieści parę zł (reszta to prowizja AdTaily) i ...wyrzuty sumienia. Na Google AdSense można w tym samym czasie zarobić 10 razy więcej. Wiem, że można mieć obydwa "programy" jednocześnie. Mimo to...

Biorąc pod uwagę wszystkie wymienione i niewymienione fakty, postanowiłem zakończyć swoją przygodę z AdTaily, więc zakończyłem.

Podsumowując

Podejrzewam, że AdTaily i tak odniesie sukces, czego mu w sumie życzę. Pomysł jest świetny, ale wykonanie pozostawia wieeele do życzenia.

Jeżeli mógłbym coś poradzić, zasugerować AdTaily, to:

Kiedy już "dacie radę" być może wrócę do Was jako syn marnotrawny. Na razie "Ja wysiadam".

część trzecia artykułu o AdTaily »


Komentarze do tego artykułu (8)

Marta Klimowicz (2009-10-20) Komentarz 1

Wielkie dzięki za szczegółową recenzję. Postaram się odpowiedzieć na Twoje wątpliwości.

Katalogi - niebawem uruchomimy już system znacznie wygodniejszy i umożliwiający sortowanie serwisów z uwzględnieniem różnych kryteriów (statystyki, cena reklamy etc.).

Statystyki - korzystamy obecnie ze statystyk Gemiusa, prezentowane w katalogach statystyki pochodzą z ostatnich 30 dni, dlatego w przypadku serwisów, które dopiero do AdTaily dołączyły, liczby mogą być zaskakująco niskie. Wkrótce będziemy stosowali ekstrapolację i po tygodniu statystyki będą zliczane i prezentowane jako miesięczne wyniki.

Wyceny - jak często wspominamy, wierzymy w "niewidzialną rękę" rynku. Wydawcy, którzy mają nieadekwatne ceny z czasem sami powinni dostrzec swój błąd. Niedługo wprowadzimy system, który będzie umożliwiał wydawcom łatwe przeliczenie, ile powinni oczekiwać za dzień reklamy w serwisie, jednak ciągle ostateczna decyzja zależy od wydawcy.

"Słuchajcie swoich wydawców" - cóż, staramy się to robić, rozmawiając z nimi zarówno na Blipie, na GoldenLine czy na bieżąco odpowiadając na mejle. Jeśli miałeś jakiś problem w komunikacji z nami, to chętnie bym się o tym dowiedziała, daj znać na marta na adtaily.com.

Marta Klimowicz (2009-10-20) Komentarz 2

Masz jakiegos buga, zjadajacego polskie literki?

Jakub Krzych (2009-10-20) Komentarz 3

Dzieki za testowanie AdTaily i Twoje komentarze. W bardzo wielu miejscach masz absolutna racje, ale jak juz wspominala Julia w komentarzach poprzedniego artykulu nie bierzesz poprawki na inna perspektywe spogladania na projekt.

Dla przykladu piszesz, ze wystarczy stawiac jedynke w SQL za kazdym razem gdy wyswietli sie widget. Nasz widget aktualnie jest wyswietlany cwierc miliarda razy w ciagu miesiaca i ta liczba ciagle rosnie. To teraz policz ile razy na sekunde siegalbys do bazy danych. Nie jest to trywialne, right?

Przykro nam jezeli usuwasz widget ze swojej strony, ale nigdy nie twierdzilismy ze kazdemu uda sie zarobic na bezposredniej sprzedazy reklam. Mamy nadzieje, ze znow zdecydujesz sie na nasz system gdy poprawimy rzeczy, o ktorych pisales a wiekszosc z nich znajduje sie w naszych harmonogramach realizacji.

www-4u (2009-10-21) Komentarz 4

Marta, Jakub, dzięki za info. Cieszę się że pracujecie nad poprawą działania "całego systemu AT". Dużo pracy przed Wami. Martwi mnie tylko długi czas realizacji tych planów.

@Marta, pisząc o tym, abyście słuchali swoich wydawców miałem na myśli propozycje które padały na forum GL.
Co do wyceny i wiary w "niewidzialną rękę" rynku, to nie byłbym takim optymistą. Część użytkowników (a stanowią oni większość) z małą ilością odsłon, raczej zrezygnuje z programu niż obniży ceny. Jeżeli ich ceny miałyby być adekwatne do wartości reklamy na ich stronach - musieliby ustawić stawki rzędu kilkudziesięciu groszy. Miesięczny zarobek byłby więc żaden. No i co sobie myślą reklamodawcy widząc w katalogu takie "kwiatki" ;) Nie rzutuje to w jakimś sensie na wiarygodność i profesjonalizm AT?

@Jakub, co do statystyk to po części masz rację. No ale jeśli bierze się za takie przedsięwzięcie trzeba być świadomym kosztów (serwery). Nie można tego jakoś buforować i uaktualniać statystyki co minutę? Nie wiem, nie znam się.

Do programu pewnie jeszcze wrócę, bo widzę że wiele rzeczy zmierza w dobrym kierunku. Gwoli wyjaśnienia - na tej stronie nigdy nie miałem reklam AT - ma ok. 7500 odsłon miesięcznie - więc się nie opłaca. Choć z drugiej strony - "ziarnko do ziarnka" ;)

PS
Polskie "krzaczki" już naprawione.

tom (2009-11-12) Komentarz 5

Reklama jest po prostu za mała by mogła przyciągnąć reklamodawców.
W czasach gdy reklamy zasłaniają całą stronę, kwadracik AdT po prostu nie może skłaniać do klikania.

m (2009-11-22) Komentarz 6

i znowu jesteś :-)

Matt (2010-01-24) Komentarz 7

Dla mnie AdTaily jest dosc ciekawym pomyslem. Gratuluje autorom zaciecia i wytrwalosci w realizacji celow. Rowniez podziwiam, ze od samego poczatku postawili na wspolprace z Agora bo wybicie na wlasna reke zajeloby im bardzo sporo czasu.

Z pewnoscia AdTaily odnioslo sukces marketingowy. Co do sukcesu finansowego .. watpie aby byl w zasiegu reki.

Gonzalez (2010-04-09) Komentarz 8

Witam,

piszę jako reklamodawca, który miał "przyjemność" współpracować z AdTaily.
Żeby się nie rozpisywać:
- CPM stron wzięte z kosmosu (po kampanii okazało się, że nasza reklama była wyświetlona jakieś 20 (słownie dwadzieścia) razy mniej niż by to wynikało ze statystyk danych stron
- statystyki w AdTaily to jakieś totalne oszustwo - np. pokazywały, że nasza reklama została wyświetlona np na danej witrynie 4 tys razy przy czym przez pierwsze 6 godzin 1 000 razy, następne 6 godzin 1 000 razy, kolejne 6 godzin 1 000 i ostanie 6 godzin 1 000 razy - jak już ręcznie wpisywali te dane z sufitu to mogli się postarać je urozmaicić :) - kiedy zapytałem ich o te niecodziennie równe statystyki to stwierdzili, że to chyba jakiś błąd i będą nad tym pracowali
- obsługa klienta bardzo nie profesjonalna

Podsumowując:
- masakra
- niewiarygodne dane
- w naszym przypadku wydaliśmy kilkaset złotych a klików było może kilkadziesiąt
- zdecydowanie nikomu nie polecam

Linki sponsorowane

Skomentuj ten artykuł (zadaj pytanie).

Twój Nick:

Numer komentarza na który odpowiadasz
Jeżeli nie odpowiadasz na konkretny komentarz pozostaw to pole puste.

Twój Komentarz: (Proszę, nie wstawiaj linków ani kodu HTML)

© copyright: www-4u.pl

powrót na górę strony